ABC szczeniaka




W naszym domu ma pojawić się nowy nakrapiany domownik. Gorączkowo zastanawiamy się co przygotować, jakie kupić posłanie, zabawki, przysmaki... Poniżej kilka praktycznych uwag z naszego doświadczenia, podpowiadających co i na co warto się przygotować:

-weterynarz: jeszcze zanim wrócimy do domu z nowym domownikiem warto zorientować się gdzie w okolicy są gabinety weterynaryjne, zrobić "wywiad" ze znajomymi psiarzami które gabinety polecają oraz znaleźć całodobową klinikę weterynaryjną w pobliżu. Ich dane teleadresowe warto wynotować i umieścić w łatwo dostępnym miejscu (można np.przypiąć na lodówce). Są to informacje, które w stresującej sytuacji warto mieć pod ręką.

-karma: zapytajmy się hodowcy co pieski jedzą- w większości hodowli dostaniemy wyprawkę zawierającą zapas karmy na kilka pierwszych dni. Nie zmieniajmy karmy gwałtownie- w ciągu kilku dni stopniowo zmieniamy proporcje między karmą starą a nową. Przy zmianie karmy nie warto kupować od razu worka 12-15kg. Bezpieczniej kupić mniejsze opakowanie na wypadek gdyby szczenię źle znosiło dany rodzaj karmy.

-przysmaki: na początku świetnie sprawdzają się pokrojone w plasterki marchewki i jabłka, później można zakupić lub zrobić naturalne przysmaki z suszonego mięsa- pamiętamy o tym żeby nie wprowadzać na raz zbyt dużo gatunków pożywienia (jeśli szczeniakowi coś nie posłuży nie będziemy wiedzieli co mu zaszkodziło). Nie kupujemy smakołyków z konserwantami, barwnikami, dodatkami smakowo-zapachowymi

-miski: muszą być stabilne. Początkowo przy szczeniaku sprawdzą się zwykłe plastikowe z rozszerzaną podstawą. Jak psiak urośnie lepsze są ze stali nierdzewnej (łatwiej się czyszczą, są odporne na zarysowania) o pojemności około 1,4-1,8l.

-przytulanka: nie jest koniecznością ale czasem pomaga :) Zbliżona wielkością do szczeniaka: nie musi być piękna i droga, może być z lumpeksu; oczy i nos szyte (haftowane) a nie wystające plastikowe guziczki. Przytulanka pozwoli szczeniakowi przytulić się do czegoś podczas zasypiania i snu

-posłanie: w pierwszym okresie zamiast drogiego posłania dobrze sprawdza się spore  pudełko kartonowe ze ściankami o wysokości około 20-25cm, na jednej ściance wycinamy otwór na wejście. Wkładamy kocyk. Takie posłanie wymieniamy bez żalu jak szczeniak je nadgryzie, podleje itd. Prawdziwe posłanie może poczekać do wieku około 4mies.

-kupując posłanie kupmy od razu trochę większe. Ważna jest możliwość prania (wyjmowany środek).Psy wolą posłania z „boczkami” na których mogą oprzeć głowę podczas snu

-warto od początku dać psu jego własny mały kocyk, który będzie leżał na posłaniu- przyda się na wyjazdach (nie trzeba brać całego posłania, wystarczy kocyk) lub np. u weterynarza (na niektóre psiaki działa uspokajająco). Może być to zwykły kocyk dziecięcy (ok.120x60cm). Nasze szczenięta kocyk z zapachem matki i rodzeństwa dostają w wyprawce.

-w początkowym okresie nie kupujmy dużo psich zabawek- najlepsze są tzw.”śmieci” czyli np. rolki po papierze toaletowym czy ręcznikach, puste butelki po napojach. Szczeniaki uwielbiają też gonić za zwykłym mopem (u nas w domu jeden zwykły był do zabaw- do sprzątania używamy płaskiego). Większością zabawek bawimy się wspólnie z psem- nie zostawiamy psa samego z zabawkami. Tylko niektóre są na tyle odporne na zniszczenie że można bez obaw zostawić je z psem (np. grube plecionki ze sznura bawełnianego, zabawki KONG) 

-terytorium: szczenię nie musi mieć dostępu do całego mieszkania- można wydzielić kawałek (po całym porusza się razem z właścicielem). Do wydzielania nadają się bramki dziecięce montowane w drzwiach. W naszym domu psy urzędują na parterze i nie mają wstępu na piętro gdzie są sypialnie.

-nauka czystości:

szczenię uczy się zachowywania czystości do wieku około 6 miesięcy. W tym czasie za każde pozytywne załatwienie „sprawy” na dworzu (lub w przypadku młodszych szczeniąt w wyznaczonym miejscu) musimy szczenię nagrodzić- czyli chwalimy słownie i entuzjastycznie mówimy „SUPER” i dajemy smakołyk. Jeśli przyłapiemy psa na czynności-próbujemy ją przerwać np. przez krzyknięcie czy klaśnięcie i szybko przenosimy psa żeby dokończył w miejscu wyznaczonym lub na dworzu (jeśli mamy taką możliwość)- nawet jeśli dokończy 3 kropelkami to chwalimy. Jeśli zauważymy sam efekt w postaci kałuży ale nie złapiemy na "gorącym uczynku" to nie reagujemy (nie krzyczymy, nie bijemy, nie wsadzamy nosa w kałużę) tylko spokojnie sprzątamy- pies i tak nie skojarzyłby za co jest karcony.

Przy wychodzeniu na spacery na dwór pilnujemy żeby psiak zrobił siusiu zanim zacznie się bawić . Żeby zrozumiał że najpierw ,,obowiązek,, a potem zabawa. W tym celu można np. chodzić w kółeczko z psem na smyczy powtarzając ,,zrób siku,, i jak w końcu przypadkiem zrobi to od razu pochwała, smakołyk i zabawa. Po pewnym czasie skojarzy komendę ,,siku,,. Jest to bardzo wygodne jak mamy np. mniej czasu i chcemy żeby pies się załatwił

Do czasu idealnego opanowania zachowywania czystości warto usunąć wszystkie dywany i wykładziny- trudno się je pierze :) Można używać szmacianych/materiałowych dywaników które w razie zalania mieszczą się w pralce

-karmienie: jeśli hodowca nie zaleci inaczej to szczeniaka do 3-4miesiąca życia karmimy 4razy dziennie, później przechodzimy na 3 posiłki (do ok.6miesiąca). Dorosłego psa karmimy 2 razy dziennie. Niektórzy polecają podawanie tylko 1 posiłku ale ze względu na skłonność do łapczywego jedzenia i ryzyko skrętu żołądka nie zalecamy takiego modelu u dalmatyńczyków. Nasze psy jedzą 3 razy dziennie (w środku dnia dostają tzw."deser" czyli marchewkę tartą z jabłkiem a rano i wieczorem suchą karmę). 
Dalmatyńczyki zwykle chętnie jedzą jednak już od szczenięcia warto wprowadzić zasadę że posiłek niezjedzony w ciągu 20 minut od podania jest zabierany i podawany dopiero w porze kolejnego karmienia. Przy tej rasie trzeba uważać na zbyt dużą łapczywość w jedzeniu- w razie potrzeby można używać specjalnych misek spowalniających jedzenia lub kul wkładanych do zwykłej miski (a pełniących tą samą funkcję). Woda musi być stale dostępna.

-kwarantanna: są dwie szkoły wieku w jakim zaczyna się wychodzić ze szczeniakiem na spacery. Pierwsza mówi, że najbezpieczniej jest odczekać około 1-2tygodni po ostatnim szczepieniu przeciwko chorobom wirusowym (czyli w wieku ok.3,5 miesiąca w zależności od przyjętego kalendarza szczepień). Druga szkoła głosi, że ze względów socjalizacyjnych warto wychodzić ze szczenięciem od razu po odebraniu z hodowli. Każda z tych teorii ma swoich zwolenników i przeciwników- osobiście polecamy wychodzenie w ogólnodostępne miejsca dopiero po wszystkich szczepieniach (chyba że dysponujemy ogrodzonym ogrodem gdzie obce zwierzęta nie mają wstępu). Nie znaczy to, że szczeniaka mamy trzymać cały czas w domu- można pojechać np. samochodem do znajomych mających zdrowego i zaszczepionego psa; można wynosić malucha na rękach żeby oswoił się z ulicznym hałasem; jeśli mamy balkon to można wychodzić z nim na balkon aby poznał inne dźwięki, zapachy i widoki :)

-wspólna zabawa i poznawanie świata: z pieskiem warto od samego początku spędzać sporo czasu na wspólnej nauce i zabawie. Pozwala to wytworzyć silną więź między właścicielem i czworonogiem i sprawia, że nasz pupil jest zadowolony i chętnie uczy się nowych rzeczy.  Jeśli tylko mamy taką możliwość warto, gdy pies opanuje już chodzenie na smyczy, wychodzić w różne miejsca o zmiennych warunkach (duże natężenie ruchu pieszego i samochodowego, inne zwierzęta, środki komunikacji, itp.). Dzięki temu w wieku dorosłym pies będzie odważniejszy.